; 5 głupich powodów dlaczego nie dostałeś pracy - Po Prostu Łukasz - Kariera i rozwój osobisty
Top
dlaczego nie dostałeś pracy

5 głupich powodów dlaczego nie dostałeś pracy

O tym na co dzień nie usłyszysz. O ile dostajesz jakiegoś maila z informacją czy zostałeś przyjęty czy nie, zazwyczaj zaczyna się on słowami: dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą, po wnikliwej analizie doszliśmy do wniosku, że dzięki, ale NIE.

Tyle w temacie. Co natomiast z już odbytymi rozmowami kwalifikacyjnymi? Czy faktycznie nie jesteś najlepszym kandydatem?

Moim zdaniem nie chodzi o to czy jesteś, ale o to czy POKAZAŁEŚ, że jesteś najlepszy. Niestety zazwyczaj dostaje się bardzo lakoniczną odpowiedź, która nic nie mówi.

Kilka historii widziałem na własne oczy, o kilku słyszałem. Oto 5 najgłupszych powodów przez które mogłeś nie dostać pracy.

1) Bo miałeś brudne buty

Tę historię zamieścił jeden z rekruterów na portalu LinkedIn. Sam nie mogłem w to do końca uwierzyć. Myślałem, że żartuje, ale nie. On był z tego dumny.

Przeprowadzał rozmowę kwalifikacyjną z kandydatem. Zauważył, że jego buty nie są wypolerowane więc wywnioskował, że ta osoba nie jest sumienna i dokładna, bo nie dba o swoje obuwie. To był wystarczający powód żeby odrzucić kandydata, pobiec na LinkedIn i pochwalić się tym.

O czymś takim słyszałem ostatni raz na bankowości. Ponoć jednym z niepisanych kryteriów były właśnie wypolerowane buty. Osoba taka miała być solidna i spłacać raty na czas. Problem w tym, że coś takiego działo się kilkaset lat temu.

2) Bo Cię nie polubił

Jednym z paradoksów rekrutacji jest to, że zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną zapewnia Ci doświadczenie i umiejętności, ale niekoniecznie zapewni Ci już pracę. Na samej rozmowie musisz zostać polubiony przez zatrudniającego managera.

Rozmowa musi się kleić. Jeśli jesteś najlepszym kandydatem, ale komuś nie spodoba się Twoja osoba to nici z zatrudnienia. Zdarza się, że manager chce mieć po prostu kogoś fajnego w zespole. Niektórzy nazywają to “cultural fit”.

dlaczego nie dostałeś pracy 2

3) Bo się nie spodobałeś

Zastanawiałeś się kiedyś czy ładnym ludziom jest w życiu łatwiej? Jaka była Twoja odpowiedź? Prawda wygląda następująco. Tak, ładnym w życiu łatwiej. W każdym aspekcie tego życia. Są bardziej popularni. Lubiani. Lepiej radzą sobie w życiu prywatnym i… tym zawodowym również.

To tyczy się też rozmów o pracę. Istnieje szansa, że nie dostałeś pracy, bo jesteś brzydki. Ot tak po prostu. Efekt aureoli świetnie opisuje Kasia na blogu HR w domu. Nie obrażaj się na stan rzeczy. Naucz się sztuki wpływu na ludzi i kontroluj rozmowę kwalifikacyjną.

P.S. Postrzeganie bycia bardziej kompetentnym dzięki urodzie kojarzy mi się tylko z kalos kagathos. Pojęcie z greki, oznacza “piękny i dobry”. Pojawia się w dziełach Homera. Nauczyłem się tego mając 16 lat i do dzisiaj pamiętam. Nie, nie wiem po co mi to. Moja polonistka byłaby dumna.

4) Bo to była ustawka

Niestety. Czasami dochodzi do ustawionych rozmów kwalifikacyjnych gdzie kandydat jest już wybrany zanim cały proces się zacznie. Dlaczego w takim razie w ogóle odbywa się ta cała farsa? Otóż polityka firmy nakazuje utrzymanie transparentności.

Nie ma co się przejmować, ale dobrze wiedzieć, że coś takiego istnieje.

5) Bo jesteś zbyt ambitny

Można by dopisać całą opowieść. Jesteś ambitny, przygotowany i naprawdę zainteresowany obszarem swojej pracy. Robisz rzeczy ponadprogramowe, dodatkowe projekty w czasie wolnym i… chwała Ci za to.

Istnieje szansa, że trafiłeś na managera, który nie lubi swojej pracy, ale musi ją wykonywać. W tym momencie musi kogoś zatrudnić i trafiłeś mu się Ty. Zamiast być rozwiązaniem stałeś się problemem. Jeśli zatrudni takiego świetnego pracownika jak Ty to co wtedy z jego pozycją? Szef, szefa dojrzy taki talent i jego pozycja zostanie zagrożona.

W związku z tym lepiej pozbyć się ryzyka i podziękować kandydatowi. Byłeś najlepszy, ale to właśnie był Twój problem…

 

Podsumowanie

Proces rekrutacyjny jest jednym z najbardziej niesprawiedliwych i przewrotnych współzawodnictw na świecie. O przyjęciu bardzo często decydują głupkowate rzeczy, które wymieniłem powyżej.

Tak czy siak, gramy kartami, które akurat trzymamy w ręce, a nie takimi jakimi chcielibyśmy grać. Ucz się rozmawiać z ludźmi i buduj kompetencje miękkie. To zawsze się przyda.

4 komentarze
  • Ania [PKNDL]

    Racja, wszystko się zgadza. Proces rekrutacyjny znam z dwóch stron, bo zdarzało mi się przeprowadzać rekrutację (w możliwie jednak sprawiedliwy i wyrozumiały sposób). Co do mnie, jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym po rozmowie nie dostała propozycji pracy w danym miejscu (tfu, tfu, odpukać na przyszłość ;]), ale i tak sobie pomyślałam że… Muszę bardziej wypolerować moje “służbowe” szpilki 😛

    22 sierpnia 2017 at Odpowiedz
  • Mężczyzna Szczery Do Bólu

    Dobra to ja przedstawię swoją listę (swoją drogą muszę to też na swoim blogu napisać) dlaczego nie przyjąłem do pracy ludzi (nawet na wysokie stanowiska):

    a) Ubiór przesadzony, nieodpowiedni zupełnie do branży (reklamowa). Czasem oryginalny strój casual jest bezpieczniejszy niż odpierdzielenie się jak stróż w boże ciało
    b) palenie papierosów przed rozmową – nigdy nie wiesz kto pali z tych w sali konferencyjnej
    c) zbyt mały poziom energii. Nikt nie chce zatrudniać “ospałych pracowników”.
    d) zbyt śmiała garderoba w przypadku Kobiet – rekrutacja jakiej nigdy nie zapomnę do końca życia kiedy kandydatka po coś musiała się schylić i było widać jej majtki…gdyby to jeszcze były seksowne stringi, ale nie…to były okropne bawełniane majciochy 🙂
    e) czerwony nos, policzki, ciągłe pociąganie nosem <- jest podejrzenie, że pijesz albo ćpasz 😉

    A tak w skrócie…to najważniejsze jest by złapać "chemię" z osobą merytorycznie odpowiadającą za rekrutację – ona jest najwazniejsza. Nie koniecznie dział HR (chyba, że to jakieś korpo wtedy zasady też są inne)

    3 grudnia 2017 at Odpowiedz
    • Łukasz Ferenc

      Dzięki za komentarz! 🙂 Złapanie chemii to świetna sprawa. Od razu się czuje jak będzie się razem pracowało. Pamiętam rozmowę kwalifikacyjną z jednym managerem w marcu po której sobie pomyślałem, że jak nie dostanę tej pracy to będzie mi naprawdę przykro, bo fajny koleś. Na szczęście wyszło tak jak chciałem.

      5 grudnia 2017 at Odpowiedz

Post a Comment