; 8 sposobów jak nie zwariować w pracy - Po Prostu Łukasz - Kariera i rozwój osobisty
Top
jak odstresowac sie w pracy

8 sposobów jak nie zwariować w pracy

Czy zdarzało Ci się mieć wszystkiego dość kiedy to ludzie i korporacyjna codzienność doprowadzały Cię do szaleństwa? Czułaś, że już dłużej nie możesz i chyba zaraz zwariujesz? Witaj w klubie. Na ogół wszyscy się lubimy, a przynajmniej tolerujemy. Są jednak takie słabsze momenty, że mamy ochotę to wszystko rzucić i gdzieś wyjechać. Jak sobie poradzić w takiej gorszej chwili? Warto mieć przygotowane kilka sprawdzonych metod. Dzielę się z Tobą swoimi doświadczeniami o tym jak nie zwariować w korporacji. 🙂

 

1. Posłuchaj ulubionej muzyki

Słuchanie muzyki powoduje wydzielanie się hormonu szczęścia (endorfiny). Ten natomiast łagodzi uczucie niepokoju i lęku. Pozwala też złagodzić ból. Postaraj się mieć kilka ulubionych kawałków zawsze dostępnych na swoim telefonie i w miarę możliwości gdy nadejdzie gorszy moment odpal je sobie na słuchawkach. Dzień od razu będzie lepszy.

 

2. Wygadaj się komuś

Warto mieć zaufaną (na tyle na ile się to da) osobę, z którą zawsze możesz umówić się na herbatę w korporacyjnej kuchni. Sam jestem kolesiem, któremu najbardziej pomaga wyrzucenie z siebie frustracji i negatywnych emocji. Daje mi to poczucie ulgi. Jeśli dobrze reagujesz na innych homo sapiens to załatw sobie takiego jednego na kryzysowe momenty. Odejście od komputera i rozmowa przy ciepłym napoju pomogą Ci zbalansować dzień.

 

3. Wyjdź na chwilę na zewnątrz

Próbowałaś kiedyś otworzyć okno w korpo-biurowcu? Zdarzyło mi się kogoś kiedyś o to poprosić. To dlatego, że w żadnym korpo, w którym pracowałem nigdy zrobić się tego nie dało. Ostatniego lata, przy katordze pracy na projekcie i ogromnej ilości nadgodzin, zorientowałem się, że jak wychodzę z pracy to słońce chyli się ku horyzontowi. Dlatego kilka razy zdarzyło się mi i grupce znajomych wyjść na krótki spacer.

 

Witamina D inaczej zwana witaminą słońca potrafi mocno poprawić samopoczucie. Okazuje się, że korpo klimatyzatory i zamknięte pomieszczenia bez świeżego powietrza i słońca są trochę jak luksusowe klatki. O ile masz taką możliwość to korzystaj ze słonecznych dni. Jak zabraknie Cię przy biurku na 15 minut to świat się nie zawali, a Ty podładujesz baterie.

 

4. Odizoluj się od ludzi i zajmij się pracą

Jeśli frustruje Cię natłok pracy, migające powiadomienia na korpo-kochanych komunikatorach to wyloguj się z nich. Ewentualnie ustaw status “nie przeszkadzać” tak aby nikt nie mógł się z Tobą skontaktować. Mi kiedyś nakazano bycie dostępnym ponieważ właśnie ze względu na ilość pracy chciałem się na niej skupić. Niestety było trochę kultury na pokaz (w sumie to, w którym korpo nie ma?) i kiedy skończyła się rozmowa na argumenty usłyszałem prośbę żebym po prostu to zrobił (używał skype).

 

Odizoluj się na tyle na ile możesz, załóż słuchawki (niekoniecznie czegokolwiek słuchając) dając do zrozumienia otoczeniu, że Cię nie ma i zajmij się swoja robotą. W swojej książce “Praca głęboka” Cal Newport przytacza przykład profesorów, którzy byli na uczelni, ale tak jakby ich nie było. Nie przyjmowali na konsultacje, a na wiadomość email wysłaną do nich dostawało się zwrotkę, że są nieosiągalni. Wszystko dlatego, że potrzebowali pracować w spokoju aby móc osiągnąć wymierne rezultaty.

 

Zapewne na taki luksus nie możesz sobie pozwolić, ale uporanie się z kilkoma korpo problemami pomoże odzyskać Ci poczucie kontroli nad tym co się dzieje i nie zwariować. 🙂

5. Skorzystaj z urlopu

Mam taki dziwny fetysz, że od czasu do czasu lubię mieć dzień wolny w taki najbardziej zwykły dzień tygodnia. Nie długi majowy weekend, gdzie cały świat wyjeżdża na drogi i wszystkich jest wszędzie pełno. Wzięcie jednego lub dwóch dni, w których mogę robić wszystko daje poczucie psychicznego komfortu. Chociaż i tak najlepiej jest spędzić czas poza domem – nawet w takim pobliskim parku.

 

Przerwa w postaci urlopu może dać Ci potrzebny odpoczynek i pomoże wrócić z dystansem do pracy. Jeśli nie urlop wypoczynkowy to może L4 na wypalenie zawodowe?

 

6. Rób tylko rzeczy najważniejsze – ustal priorytet

W korporacji sytuacja pod tytułem mam więcej do zrobienia niż jestem w stanie wykonać wydaje się być stanem permanentnym. Jest pewna metoda, z którą nie czułem się do końca komfortowo, a którą starałem się stosować. Polegała ona na natychmiastowym załatwianiu tylko spraw w moim mniemaniu najważniejszych. Okazuje się, że w korpo-pracy jakieś 20% maili faktycznie jest krytycznych, reszta to raczej ‘dobrze by było gdybyś odpisał’ i kierowana jest do wielu odbiorców.

 

Wiele rzeczy z pozostałych 80% zazwyczaj musiało u mnie odleżeć 24h lub było przekierowanych. Okazało się, że można było tym sposobem zdziałać cuda i odciążyć się z części pracy. Dodatkowo duża część próśb była już nieaktualna.

 

Kiedy mamy poczucie kontroli nad swoim życiem to czujemy się lepiej i pewniej. Spróbuj odzyskać kontrolę nad swoją skrzynką. Chociaż sytuacja czasami wydaje się beznadziejna pamiętaj, że nie musisz odpisywać na wszystko, a świat się nie zawali.

 

Ciekawostka

W książce “Esencjalista” autor przytacza informację, że słowo priorytet oryginalnie istniało tylko w liczbie pojedynczej. Mogłaś mieć jeden priorytet i o to w tym chodziło. Jedna sprawa była najważniejsza. Wiemy jak to wygląda obecnie, bo mamy mnóstwo priorytetów.

 

7. Czytaj książkę

Spróbuj odnaleźć 20 minut w swoim dniu na czytanie. Może wydawać się to dziwne i sam nie widziałem żeby zbyt wiele osób to robiło, ale czytanie samo w sobie jest zbawienne w skutkach. Czytając, niekoniecznie poradnik zarządzania czasem, mamy okazję oderwać się od świata i wyłączyć na to co się dzieje dookoła nas. Czytanie jest przyjemne, redukuje stres, pomaga się koncentrować i jest ćwiczeniem dla Twojego mózgu.

Często w drodze do i z pracy staram się coś czytać. Nie zawsze się to udaje, ale nowy dzień to nowa szansa, prawda? 🙂

 

8. Podcast

Kto nie słyszał o podcastach niech pierwszy rzuci kamień. Kiedy w korpo światku zaczynam się kompletnie zamulać i już wiem, że nie zmierza to w dobrą stronę to dobrym sposobem na powrót do rzeczywistości jest włączenie sobie na słuchawkach podcastu. Zależy co kto lubi, bo ja skaczę po audycjach jak konik polny po łące, ale warto zebrać do kupy kilku ciekawych autorów. Ostatnio słucham – ZenJaskiniowca, Section4 i Prof G Show. No, ale ja to nie Ty.

 

W pracy można naprawdę zwariować. Mam nadzieję, że chociaż jeden z opisanych przeze mnie sposobów przyda Ci się w praktyce i ułatwi Twoje zmagania z korpo instytucją. 🙂

 

Podziel się z nami jak Ty sobie radzisz w trudnych sytuacjach w pracy?

No Comments

Post a Comment