; Czy warto iść na studia? - Po Prostu Łukasz - Kariera i rozwój osobisty
Top
czy warto isc na studia

Czy warto iść na studia?

Masz 19 czy 20 lat, zdałaś maturę i zastanawiasz się czy warto iść na studia. Nie masz konkretnego planu, super zajawki na jedną rzecz, więc ciężko Ci wybrać.  Z drugiej strony rodzina oczekuje. Gorzej jeśli ma w głowie zawody powszechnie uważane za prestiżowe i wywiera na Ciebie nacisk.

Moja babcia powiedziała, że dobrze gdybym został lekarzem, prawnikiem albo księdzem. Domyślam się, że dla niej byłby to lans. Sorry babciu. Nie zostałem i nie zamierzam. Przynajmniej na razie.

Jestem jak najbardziej zachwycony perspektywą studiowania. Są jednak pewne kruczki co do tego jak i gdzie studiować. Uczelnia uczelni nie równa, kierunek kierunkowi, a co za tym idzie z innymi osobami przyjdzie Ci studiować. A jak powszechnie wiadomo – z kim przystajesz takim się stajesz.

Dlaczego warto pójść na studia?

1. Ustrukturyzowana wiedza, jasny kierunek, przygotowanie w elementarną wiedzę – mit wujka Google

Mądre głowy z argumentami: „ale przecież to można sobie w Google wpisać i jest” więcej szkodzą niż pomagają. Google jest spoko, ale do sprawdzania pojedynczych zagadnień, a nie zastępowania 5 lat nauki kilkunastu przedmiotów. Uczelnia daje Ci też przestrzeń do zadawania pytań, dyskusji i konfrontacji swoich przemyśleń.

Studia podejmowane w jakimkolwiek kierunku dają Ci ustrukturyzowany program nauczania. Jasno pokazują gdzie zaczynamy, a gdzie kończymy. Atakujesz daną dziedzinę z wielu stron. Na tacy masz podaną literaturę. Dookoła są wykładowcy i inni pracownicy naukowi, z którymi możesz się skonsultować. Na uczelni naprawdę jest to wszystko dobrze przygotowane.

Studia to coś więcej niż suche przyswajanie wiedzy i jak na razie maszyna nas tutaj nie zastąpi. Nie spłycałbym też istotności studiowania.

2. Ludzie, którzy to robili 20 lat i więcej są na wyciągnięcie ręki – pytaj, interesuj się

Wartością dodaną pójścia na studia jest dostęp do profesorów, doktorów i magistrów, którzy są dla Ciebie dostępni. Gotowi odpowiedzieć na Twoje pytania, nakierunkować czy spotkać się na konsultacjach. Można czytać książki, oglądać wykłady na YouTube, ale to nie to samo co dopytanie w temacie, prośba o wyjaśnienie czegoś czy zwyczajnie skonfrontowanie swojego punktu widzenia.

3. Nowi ludzie, nowe horyzonty, nowe przedsięwzięcia, kontakty na przyszłość

Studia to dla wielu ogromna zmiana w życiu. Wyprowadzają się ze swojego domu rodzinnego przynajmniej na kilka lat. Kompletnie zmieniają otoczenie i zostawiają za sobą stare znajomości.

Patrząc na to wszystko z boku. Zaczynasz kolejny etap edukacji z ludźmi nierzadko mądrzejszymi od Ciebie. Oni również pojawili się w tym samym miejscu co Ty z jakiegoś powodu. Uwierz mi, że po studiach o taką różnorodność i okazje jest coraz trudniej. O ile szkoła średnia często jest zbiorowiskiem przypadkowych osób o tyle studia wydają się być bardziej przemyślanym wyborem. Po studiach następuje okres kariery zawodowej, które jest dużo bardziej wąskim obszarem niż mury uniwersyteckie.

4. Udowadniasz światu, że możesz, że kumasz

Chociaż daleki jestem od zajawki na prestiżowość to nie mogę ignorować faktu, że dostanie się na ‘te lepsze’ uczelnie wysyła sygnał, że dysponujesz pewnym potencjałem intelektualnym. Mówiąc, że dostałaś się na prawo i na Uniwersytet Warszawki i Jagielloński nie musisz dopowiadać niczego więcej. Jako społeczeństwo organizujemy się w hierarchie kompetencji, a w przypadku prawa to te dwie instytucje stoją na samej górze.

              Czy renoma uczelni ma znaczenie? Poniżej prawdziwy przykład.

Czy studia są potrzebne
Momenty, w których średnia się liczy

5. Zaoczne to też studia

Jeśli nie masz możliwości lub chęci pójść na studia dzienne to zawsze pozostają studia zaoczne. W końcu studia to studia. Wprawdzie tryb niestacjonarny wiąże się z pewnymi wyzwaniami (takimi jak nauka w weekendy i dużo w domu), ale niewątpliwie można się czegoś nauczyć.

Mało tego, znam osoby, które traktowały studia zaoczne jako konieczny wymóg potrzebny im do awansu chociaż zaczynały od stanowiska, które wyższego wykształcenia nie wymagało. Nagle okazało się żeby zostać dyrektorem to te wyższe jest wymagane i nie dało się tego w strukturach firmy przeskoczyć.

Dlaczego nie warto pójść na studia?

1. Kolejny papier

Studia straciły dużo na prestiżu. A dokładniej mówiąc samo ich posiadanie. Pokolenie ludzi wychowanych w PRLu przyzwyczaiło się do faktu, że studia to było coś i otwierały naprawdę wiele drzwi. Miałaś wykształcenie to byłaś kimś. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Dzisiaj magistrów jest na pęczki. Z uczelni większych bądź mniejszy, tych znanych i nie. Warto zadać sobie pytanie – czy warto marnować kolejne 5 lat na nowy papier?

2. Można iść od razu do pracy

Koleżanki, koledzy i znajomi idą do na studia. Pytanie tylko po co? Ty wiesz co chcesz robić i możesz od razu zacząć to robić. Nawet jak szczegółowo nie wiesz to przecież w ciągu pięciu lat prób i błędów możesz się tego dowiedzieć.

Kiedy oni będą zakuwali formułki na pamięć Ty będziesz mogła próbować swoich sił na rynku pracy. Ich też będzie to czekało tylko, że kiedy oni będą zaczynali to Ty będziesz miała już 5 lat doświadczenia.

3. Wszystkiego można nauczyć się w praktyce

Studenci i pracodawcy od lat narzekają, że studia słabo przygotowują kandydatów do wejścia na rynek pracy. Są sesje, jest stres, zaliczenia, ale na koniec dnia młody człowiek zostaje z wiedzą książkowa próbując przekonać zatrudniającego, że ona da radę.

Tak wcale nie musi być. Po co spędzać 5 lat w murach szkoły wyższej skoro nawet zaczynając od najniższego stanowiska wszystkiego można nauczyć się w praktyce i w czasie kiedy rówieśnicy z roku dopiero pocą się próbując odpowiedź na pytanie – co dalej, Ty siedzisz w swoim nowym mercedesie? ?

Oczywiście aby zostać lekarzem to praktykowanie bez studiów jest tutaj niewskazane!

4. Po co biedować przez 5 lat

Studenci zasłynęli w internecie swoją kreatywnością. Wynika ona wprost z ograniczonych zasobów jakimi dysponują podczas studiowania. Gotowanie parówek w czajniku czy kilka współdzielonych wieszaków to tylko dwa przykłady ich wyobraźni.

Raczej niewielu studentów może pozwolić sobie na życie rodem z polskiego serialu gdzie grupka dwudziestoparolatków ma nowoczesne mieszkanie w centrum Warszawy, nigdzie nie pracuje i zawsze chodzi modnie ubrana.

Czy zatem warto skazywać się na parówki?

4. Słabe kierunek to słabe perspektywy

Niezwykłe właściwości dyplomu uczelni wyższej dawno straciły na znaczeniu. Zrobiło się ich tak dużo, że teraz liczy się i kierunek i uczelnia, z której masz dyplom. Dlatego jeśli ktoś Ci mówi aby iść na studia dla samego procesu to wydaje się to być kiepski pomysł. Najlepiej na miejscu sprawdzić referencje takiej osoby.

Jest masa kierunków, po których będziesz miała problemy ze znalezieniem pracy – socjologia, filozofia, pedagogika, politologia i wiele innych. To są bardzo interesujące dziedziny, świetne do dyskusji. Niekoniecznie do zarabiania pieniędzy.

5. Prestiż ma też swoje słaby strony

Wydawać by się mogło, że uczelnia poniekąd gwarantuje zatrudnienie. Niekoniecznie tak jest. Przytoczę anegdotę, którą opowiedział mi mój manager. Zatrudniał osobę do pracy w Nowym Jorku w centrali firmy. Miał okazję przeprowadzać rozmowę ze studentami, którzy ukończyli najlepsze uczelnie na świecie takie jak Harvard czy Stanford. On jednak zatrudnił kandydata z University of Arizona.

Jak można się domyślić współpracownicy byli w małym szoku. Zapytałem go jak to się stało, że zdecydował się na akurat tę osobę. Powiedział mi, że fakt, osoby z tych topowych uczelni świetnie prezentowały, były bardzo elokwentne, ale zarazem były książkowe i jakby podobne do siebie. Nie było tam głębszego spojrzenia na stanowisko, na które rekrutowały i na temat, którym miały się zajmować.

Joe, który dostał pracę może i nie był ninją PowerPointa, ale przejawiał większe zainteresowanie i miał już swoje przemyślenia i wnioski w temacie.

Istnieją więc sytuacje gdzie i Harvard to może być za mało.

Ewaluacja własnej sytuacji to klucz do podjęcia właściwej decyzji

Nie mam pojęcia kim jesteś. Czy mieszkasz w mieście czy na wsi. Jak zamożni są Twoi rodzice ani jaki jest Twój potencjał. Z jednej strony każdy z nas jest inny (banalne, ale prawdziwe), a z drugiej próbujemy przebrnąć przez ustandaryzowany system i odnaleźć swoją indywidualną ścieżkę zawodową i życiową.

Niestety w życiu nie ma poradnika pod tytułem: co mam zrobić? A jakże by się taki przydał. Warto czytać, pytać i posłuchać co ktoś z większym doświadczeniem ma do powiedzenia. Dobrze tylko pamiętać, że na koniec dnia decyzja należy do nas i my będziemy musieli żyć z tymi wyborami.

Najważniejsze to strzepać z siebie oczekiwania ludzi naokoło Ciebie, mediów i dobrych wujków. Opinię ma każdy, ale to nie oni będą chodzili przez 8-10h do pracy w jednej i tej samej branży.

Amerykańscy miliarderzy rzucali studia i zakładali swoje biznesy

Czy zatem studia są konieczne? Bill Gates i Mark Zuckerberg rzucili studenckie życie na rzecz zakładania własnej działalności i spróbowania czegoś na swoim. Dzięki nim mamy dzisiaj Windowsa i facebooka. Do tego są jednymi z najbogatszych ludzi na świecie. Ukończenie studiów niekoniecznie skończyłoby się tak samo.

Dodam tylko jeden, możliwe, że istotny szczegół – obydwaj rzucali Harvard.

Chociaż nie wszyscy z nich

Słyszałaś o założycielu Amazona, Jeffie Bezosie? Jest najbogatszym człowiekiem na świecie, a skończył informatykę na Uniwersytecie Princeton. Amazona założył mając „dopiero” 30 lat. Podać rękę może sobie z innym znanym prezesem Elonem Muskiem.

Musk założył lub kupił kilka znanych dzisiaj firm, m.in. Teslę, SpaceX czy The Boring Company. I uwaga, on też skończył studia. Mało tego, wybrał się nawet na doktorat, ale po dwóch dniach stwierdził, że wraz z bratem biorą się za zakładanie biznesu.

Amerykańskie przykłady przytoczone wyżej to może trochę ekstremum. Inne realia, inna kultura. Aczkolwiek nie ma prawidłowości pod tytułem „żeby założyć biznes to muszę mieć studia” lub „studia są mi do niczego niepotrzebne”.

Kluczem jest ewaluacja własnej sytuacji życiowej i próba wytyczenia ścieżki niezależnie od hałasu dookoła nas.

Myśl o sobie, życzę Ci powodzenia.

No Comments

Post a Comment