; 7 rzeczy, które warto zrobić kiedy masz dwadzieścia lat - Po Prostu Łukasz - Kariera i rozwój osobisty
Top
mam-20-lat-co-dalej

7 rzeczy, które warto zrobić kiedy masz dwadzieścia lat

Za niedługo kończę 31 lat. Zasadzę jakiś banał i powiem – nie wiem kiedy zleciały mi te lata dwudzieste. Mówi się, że wiek to tylko metryka i liczy się to na ile się czujesz. Pewnie u niektórych tak jest, ale ja nie będę udawał, że jestem jedną z tych osób.

 

W związku z tym, że zdałem sobie sprawę, że już jakiś czas temu pożegnałem się z dwójką z przodu to przyznałem sobie prawo na podzielenie się kilkoma przemyśleniami na temat tego wieku. To taki z cyklu trochę się znam to się wypowiem.

 

W końcu jestem na świeżo. ?

 

Co warto zrobić i na czym się skupić kiedy masz te szalone dwadzieścia kilka lat?

 

1. Próbuj różnych rzeczy

 

Są ludzie, którzy od początku wiedzą czego chcą. Jedną z takich osób jest moja żona – zawsze wiedziała, że chce być prawniczką. Zazdroszczę jej tej pewności i determinacji w dążeniu do swojego celu. Nigdy taki nie byłem.

 

Ja to człowiek wątpliwość – a nie wiem czy lubię to co robię, a tam trawa bardziej zielona i może powinienem robić coś innego, a może robić to w czym wydaje mi się, że jestem dobry, czy to co ludzie mi mówią, że świetnie sobie w tym radzę? A w tym zawodzie dobrze płacą, a tam kolega coś robi i świetnie sobie radzi. Ogólnie rozglądanie się naokoło, patrzenie na wszystkich i zastanawianie się – co jest dla mnie?

 

Trochę się miotałem, często zmieniałem pracę, próbowałem gonić zainteresowania i zawody, które ‘obiektywnie’ wydawały mi się dobre. I chociaż był to czas przepełniony niepewnością i zmianami to dzisiaj cieszę się, że to zrobiłem. Zobaczyłem jak działa wiele branż – produkcja elektroniki, branża reklamowa, konstrukcja, usługi finansowe (płatności kartami), bankowość, produkcja dóbr szybko zbywalnych.

 

W trakcie samego zmieniania nie czułem się pewnie – inni robili progres w jednej firmie. Za to ja byłem w kilku. Koniec końców bogatość doświadczeń mnie uspokoiła. To co widziałem przydaje mi się każdego dnia.

 

Założyciel Alibaby, Jack Ma, powiedział, że do 30stki jest czas na próbowanie różnych rzeczy, poznawanie siebie tak aby w latach 30stych móc się podwójnie skupić na wybranych celach.

 

Do cytatów znanych osobowości nabrałem dystansu. Ich doświadczenia to ich życie, ja jestem w innym miejscu, ale pomyślałem, że wart jest przytoczenia.

 

2. Korzystaj z okazji

Na samym początku książki „Czarny Łabędź” autor Nassim Nicolas Taleb przywołuje zjawisko czarnych łabędzi. Tak często zresztą powtarzane w 2020 odnośnie pandemii koronawirusa. Otóż czarny łabędź to wydarzenie, które było niemożliwe do przewidzenia, mające ogromne konsekwencje i uważane za oczywiste jak się popatrzy wstecz.

 

Co ciekawe autor każe zwrócić uwagę na czarne łabędzie w naszym życiu. Największe zwroty w karierze albo życiu prywatnym to były właśnie takie zjawiska.

 

Kiedy kolega naganiał mnie na spotkanie z taką jedną dziewczyną nie wiedziałem, że 1.5 roku później będę siedział z nią w samolocie, podczas mojej pierwszej podróży powietrznej z biletem w jedną stronę.

 

Kiedy poszedłem na spotkanie polonii w Londynie i usiadłem przy pierwszym z brzegu stoliku, nie zdawałem sobie sprawy, że ludzie, których tam poznam wpłyną na to gdzie później będę pracował i z kim pił piwo po powrocie do Warszawy.

 

Wydarzenia te były najbardziej formatywnymi w moim życiu. Nie były zaplanowane. Nie były przeanalizowane. Dlatego uważam, że warto korzystać a okazji, które się pojawiają. Wydają się niepewne i takimi właśnie są. Ale jak nie teraz to kiedy?

 

Wyjazd zagranice, założenie własnego biznesu, może tego właśnie potrzebujesz. ?

 

3. Inwestuj w relacje z ludźmi

Jedną z rzeczy wartych uwagi są relacje. Z rodziną, kolegami i koleżankami z pracy, ze znajomymi. Warto inwestować czas w utrzymanie tych relacji. Nieraz wyjść z inicjatywą i samemu zaprosić na wyjście gdzieś.

 

Nie ma nic piękniejszego niż to, że z nikim tak naprawdę nie musisz się zadawać na siłę. Nawet z rodziną. Co to za przyjemność widzieć się z kim kto Ci ciągle dogaduje i niczym nie możesz się podzielić, ale trzeba się odwiedzać, bo „jesteśmy rodziną”. Gówno prawda.

 

Inwestuje w relacje z ludźmi, z którymi faktycznie chcesz spędzać czas. Ja ciągle zmieniałem pracę (średnio co 1.5 roku), a i tak odzywam się do niektórych. Praca, pracą, a to są po prostu fajni ludzie.

 

Nigdy nie wiesz co przyjdzie Wam razem w życiu robić.

 

4. Nie bój się zmienić kierunku

Jeśli nie zadowalają Cię studia bądź praca w jakiej jesteś może naprawdę warto zmienić kierunek, w którym się zmierza?

 

Największymi problemami z jakimi zdarzyło mi się zmierzyć będąc w tym wieku to poczucie, że decyzje, których dokonałem są nieodwracalne. I chociaż logicznie nie ma to sensu to znajdując się w tu i teraz nie ma to większej różnicy.

 

Skoro zainwestowałem czas i pieniądze w coś to przecież warto to ciągnąć dalej, prawda? Niekoniecznie. Mając te dwadzieścia parę lat i tak naprawdę tylko kilka lat dorosłości za sobą, a przed sobą następne czterdzieści, pięćdziesiąt czy sześćdziesiąt to czy szkoda robić coś co sprawi nam więcej przyjemności tylko dlatego, że pracuje się w jakimś zawodzie te 2 lata?

 

5. Zadbaj o swoje ciało

Szczególnie łatwo osiąść w gnieździe w okresie zaraz po studiach. Przez to mam na myśli przejście na etat i pochłonięcie przez obowiązki. Sam miałem tak, że między moim najlepszym, a najgorszym okresem różnica w wadze wynosiła ponad 10 kg.

 

Łatwo zauważyć, że tego czasu nie ma specjalnie dużo. Praca, mieszkanie, obowiązki jakieś wyjście ze znajomymi. Najczęściej na piwo.

 

W tym okresie jedni zaczynają zajmować się sobą, a inni kompletnie nie. Dosyć łatwo przybrać na tuszy. Zaufaj mi. ?

 

Warto zadbać wtedy o swoje ciało. Tym bardziej, że z wiekiem będzie nam coraz trudniej poddawać je obróbce.

 

Mnie uderza jeden fakt, mając 30 lat mam to jedno ciało i ten jeden umysł do końca swojego życia. Warto więc zadbać o jedno i drugie.

 

Nie mówię nawet o zaczynaniu z wysokiego C poprzez zapisywanie się na konkretne zajęcia sportowe i diecie pudełkowej. To jest za dużo, za szybko i za drogo.

 

Ale kupienie jednej książki kucharskiej (polecam Jadłonomia po Polsku!) i regularne, długie spacery to już jakiś początek.

 

6. Uważaj na zbytnią konsumpcję – zamiast tego przyoszczędź

Znam osoby, które wzięły kredyt konsumpcyjny na 10 000 zł aby kupić sobie dwa nowe smartfony. Część z tych środków jeszcze im została i wydali je sobie na jakąś inną elektronikę. Kredyt konsumpcyjny to fajny twór tylko jeśli dobrze pamiętam to za 10 000 zł wzięte z banku trzeba oddać około 11 500 – 12 000.

 

Banki są na każdym rogu i tylko czekają aby „pomóc nam spełnić marzenia”. Wszechobecne reklamy nakładą nam do głowy jakie są to marzenia. Bardzo szybko można obudzić się z kilkunastoma, a nawet kilkudziesięcioma tysiącami do spłaty.

 

Zamiast tego warto zacząć oszczędzać. Pewnie brzmię jak zdarta płyta, bo to dosyć powszechna rada, ale jest jak najbardziej praktyczna. Każde 50, 100, 200 zł miesięcznie odłożone na osobne konto może bardzo miło zaskoczyć Cię podczas 30 urodzin.

 

Niestety z wiekiem wszystko robi się jakby droższe. Nagle trzeba myśleć o wkładzie własnym na mieszkanie i w takiej Warszawie to 100 tys zł.

 

7. Naucz się dobrze żyć ze sobą i ze światem

Po latach, często krytycznego, wychowania i tekstów „4 dobre, ale czemu nie 5” warto również zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Czy traktujesz siebie w równym stopniu jakbyś traktował dobrego przyjaciela? Potrafisz sobie współczuć, pomóc, pocieszyć?

 

Po wyprowadzce z domu zdarza się, że w naszym życiu zaczynają wychodzić zachowania zakorzenione w nas w dzieciństwie. Jeśli bardzo często czujesz się winny lub na co dzień towarzyszą Ci złe emocje to nie jest to normalny stan.

 

Patrząc na to, że przed Tobą następne kilkadziesiąt lat życia to warta zadbać o dobre samopoczucie i emocjonalne radzenie sobie z życiem.

 

Polecałbym książki, ale polecę psychoterapię, bo to zupełnie inny kaliber doznań i efektów. O tym szerzej w następnym wpisie.

 

W legendarnym już wykładzie (Pełna moc możliwości) Jacek Walkiewicz wspomina o ankiecie, którą robił wśród studentów dotyczącą planów na najbliższe lata. A tam wszyscy stabilizacja.

 

Nie wiem na ile to nasze wybory, a na ile automatyczne działanie, bo tak już po prostu jest. Tak nam się mówi i to jest ‘dobre’. Skończ studia, znajdź dobrą pracę, wyjdź za mąż/ożeń się, mieszkanie w kredyt na 30 lat i heja.

 

A gdzie – poznaj siebie, sprawdź się, zobacz kim jesteś? Jakoś mało tego.

 

Macie jakieś rady, które dalibyście dwudziestolatkom? ? A może tyle właśnie macie i chcielibyście się podzielić swoimi doświadczeniami?

 

Napiszcie w komentarzu!

No Comments

Post a Comment