; Naval Ravikant radzi jak zostać bogatym bez szczęśliwego przypadku - Po Prostu Łukasz - Kariera i rozwój osobisty
Top
naval jak być bogatym

Naval Ravikant radzi jak zostać bogatym bez szczęśliwego przypadku

Biznes i przedsiębiorczość interesują mnie bardzo mocno. Żona czasami podśmiechuje się, że trochę za bardzo jaram się miliarderami, a i tak nic z tego nie będę miał. Co poradzisz skoro to jest moja czysta ciekawość. Jak oni to zrobili? Co ich łączy? Co dzieli? Czego mogę sam się od nich nauczyć? Z tym nie wygram. Niedawno trafiłem na pewnego indyjsko-amerykańskiego biznesmana, który skradł mnie pod kątem filozoficznym. Nazywa się Naval Ravikant.

Kim jest Naval Ravikant?

Na temat tego człowieka niełatwo jest znaleźć zbyt dużo informacji w internecie. Ceni sobie prywatność. Nie ma potrzeby chwalić się swoimi miliardami. Naval pochodzi z Indii i przeprowadził się do Nowego Jorku z rodziną kiedy był jeszcze dzieckiem. Najbardziej znany jest jako przedsiębiorca, który założył AngelList. Zainwestował też w wiele firm technologicznych (m. in. Uber i Twitter). AngelList to strona internetowa, która łączy utalentowanych pracowników i inwestorów ze startupami.

Naval i pieniądze

Navala bardzo cenię za bezpośredniość, skromność i praktyczne podejście do życia i pieniędzy. Jak stwierdza, pieniądze szczęścia nie dają, ale ciężko być szczęśliwym nie mając zapewnionego pewnego statusu materialnego, a tym samym bezpieczeństwa. Dlatego też najpierw chce on zająć się Twoją stroną finansową.

Bardzo zgadza się to z moim wewnętrznym przekonaniem, że pieniądze są po prostu przydatne i to niekoniecznie po to żeby mieć najnowsze BMW, ale po to, że jak będziesz potrzebować operacji za 20 tysięcy złotych to po prostu będziesz je mieć. Albo jak będziesz chciała zaopiekować się swoimi rodzicami na starość. Pieniądze rozwiązują problemy z nimi związane, a tych jest całkiem sporo.

Seria tweetów o byciu bogatym

Na koniec maja 2018 Naval wrzucił na swojego Tweetera serię wpisów, które są fundamentalnymi zasadami do zdobycia bogactwa bez liczenia na szczęśliwy życiowy traf. Tak bardzo spodobały mi się te rady, że postanowiłem wrzucić je tutaj przetłumaczone. Postaram się oddać ich sens najlepiej jak potrafię.

Dąż do zdobycia majątku, a nie pieniędzy czy statusu. Majątek to posiadanie aktywów, które zarabiają kiedy śpisz. Pieniądze służą do transferu czasu i majątku. Status to twoje miejsce w hierarchii społecznej.

Zrozum, że etyczne zgromadzenie majątku jest możliwe. Jeżeli podświadomie gardzisz bogactwem to pozostanie ono poza Twoim zasięgiem.

Zignoruj ludzi skupionych na grze związanej ze statusem. Zdobywają go atakując ludzi skupionych na gromadzeniu majątku.

Nie będziesz bogaty wynajmując swój czas. Musisz być udziałowcem – posiadać kawałek biznesu – aby zdobyć wolność finansową.

Zostaniesz bogaty dając społeczeństwu to co chce, ale nie wie jeszcze jak to zdobyć. Musisz też zrobić to w odpowiedniej skali.

Wybierz branże, w której możesz współpracować długoterminowo wraz z innymi ludźmi o tym samym horyzoncie czasowym.

Internet niewiarygodnie poszerzył możliwości rozwoju kariery. Większość ludzi jeszcze tego nie rozgryzła.

Graj wielokrotnie w tą samą grę. Wszystkie zyski w życiu, czy to jest bogactwo, związki czy wiedza, pochodzą z procentu składanego.

Wybieraj partnerów biznesowych, którzy są bardzo inteligentni, energetyczni, a przede wszystkim uczciwi.

Nie współpracuj z cynikami i pesymistami. Ich prognozy są samospełniające się.

Naucz się sprzedawać. Naucz się budować. Jeśli potrafisz robić obydwie te rzeczy będziesz nie do zatrzymania.

Wyposaż się w specyficzną wiedzę, weź odpowiedzialność i naucz się używać dźwigni.

Specyficzna wiedza to wiedza, której nie da się nauczyć w szkole. Jeśli społeczeństwo jest w stanie wytrenować Ciebie to może to zrobić z każdym innym i Cię zastąpić.

Możesz znaleźć specyficzną wiedzę poprzez poszukiwanie tego co Cię autentycznie interesuje i pasjonuje zamiast uganiać się za tym co jest gorące w danym momencie.

Zdobywanie specyficznej wiedzy będzie dla Ciebie jak gra. Dla innych będzie wyglądało to jak praca.

Kiedy uczysz się specyficznej wiedzy to zdobywasz ją poprzez odbywanie praktyki, a nie w szkole.

Specyficzna wiedza jest zazwyczaj bardzo techniczna lub kreatywna. Nie można jej oddelegować komuś innemu lub zautomatyzować.

Weź na siebie odpowiedzialność za coś i podejmuj ryzyko biznesowe pod swoim nazwiskiem. Społeczeństwo wynagrodzi Cię za to większą odpowiedzialnością, udziałami i dźwignią do wywierania wpływu.

Najbardziej odpowiedzialne osoby mają szczególne, publiczne i ryzykowne marki: Oprah, Trump, Kanye, Elon.

„Dajcie mi wystarczająco długą dźwignię i wystarczająco mocną podporę, a sam jeden poruszę cały glob” – Archimedes

Fortuny wymagają dźwigni. Dźwignia w biznesie pochodzi z kapitału, ludzi i produktu bez kosztu krańcowego (oprogramowanie i media).

Kapitał oznacza pieniądze. Aby zebrać pieniądze użyj swojej specyficznej wiedzy, odpowiedzialności i dobrego osądu.

Siła robocza oznacza ludzi pracujących dla Ciebie. Jest to najstarsza i najbardziej zaciekle walczona o forma dźwigni. Dźwignia związana z pracą (stanowisko) zaimponuje Twoim rodzicom, nie spędzaj jednak życia uganiając się za nią.

Kapitał i siła robocza to dźwignie związane z przyzwoleniem. Każdy szuka kapitału, ale ktoś musi Ci go dać. Każdy chciałby przewodzić, ale ktoś musi iść za liderem.

Oprogramowanie i media nie wymagają takiego przyzwolenia. Są dźwignią stojącą za ludźmi, którzy stali się bogaci współcześnie. Możesz stworzyć oprogramowanie i media, które pracują na Ciebie kiedy Ty śpisz.

Armia robotów jest dla Ciebie dostępna. Została jedynie spakowana w centra danych dla wydajności miejsca i ciepła. Użyj jej.

Jeśli nie potrafisz pisać oprogramowania, pisz książki i blogi, nagrywaj wideo i podcasty.

Dźwignia pozwala Ci zwielokrotnić moc Twojego osądu.

Osąd wymaga doświadczenia, ale może być zbudowany szybciej poprzez nauczenie się fundamentalnych umiejętności.

Nie ma umiejętności nazwanej „biznes”. Unikaj czasopism biznesowych i lekcji o biznesie.

Ucz się mikroekonomii, teorii gier, psychologii, perswazji, etyki, matematyki i komputerów.

Czytanie jest szybsze niż słuchanie. Robienie szybsze niż oglądanie.

Powinnaś być zbyt zajęta żeby wyskoczyć na kawę, ale jednocześnie mieć niezapchany kalendarz.

Ustaw i egzekwuj ambitną stawkę godzinową. Jeśli rozwiązanie jakiegoś problemu oszczędzi Ci mniej niż wynosi Twoja stawka godzinowa – zignoruj to. Jeśli oddelegowanie czegoś kosztuje mniej niż Twoja stawka – oddeleguj to.

Pracuj tak ciężko jak tylko możesz. Mimo, że to z kim pracujesz i to nad czym pracujesz są ważniejsze niż to jak ciężko to robisz.

Bądź najlepszy na świecie w tym co robisz. Redefiniuj to czym się zajmujesz dopóki poprzednie zdanie nie stanie się prawdą.

Nie ma sposobu na stanie się bogatym szybko. To tylko ktoś próbuje stać się bogatym dzięki Tobie.

Użyj specyficznej wiedzy, dźwigni i w końcu otrzymasz to na co zasługujesz.

Kiedy w końcu zbudujesz majątek to zdasz sobie sprawę, że to nie do końca to czego szukałaś. Ale to już temat na inny raz.

Gdyby kogoś interesowała oryginalna seria to ciągle jest dostępna na Twitterze Navala.

Czy jednozdaniowe rady mają sens?

W trakcie czytania i tłumaczenia zdałem sobie sprawę jak bardzo enigmatycznie jest wiele jego tweetów. W związku z tym zamierzam podzielić się kolejnym wpisem na temat bogactwa według Navala. Tym bardziej będzie to moje rozumienie tego co napisał, co słyszałem i czego się nauczyłem.

Dlaczego nie staniesz się bogatym wynajmując swój czas?

Naval Ravikant jest zadziwiająco zgodny z innym biznesmanem, którego książkę czytałem i o którym pisałem na blogu. Mianowicie Felixem Denisem. Obydwaj mówią wprost – musisz być właścicielem.

Jedna z wcześniej przytoczonych zasad Navala:

Nie będziesz bogaty wynajmując swój czas. Musisz być udziałowcem – posiadać kawałek biznesu – aby zdobyć wolność finansową.

Filozofia tutaj zawarta jest dosyć oczywista aczkolwiek bardzo interesująca. Nie zbudujesz bogactwa jedynie wynajmując swój czas. Nawet w takich zawodach jak lekarz czy prawnik gdzie stawki godzinowe są wysokie. Pozwoli Ci to na zdobycie dosyć sporej ilości pieniędzy, ale nie bogactwa. Ciągle jesteś uzależniony od ilości włożonego czasu. Nie stosujesz żadnej dźwigni. Nie ma Cię w pracy, nie zarabiasz. Jednocześnie bardzo często w trakcie kariery kiedy twoja stawka godzinowa wzrasta to wzrastają Twoje koszty związane z podnoszeniem się standardu życiowego. Lepszy samochód, większe mieszkanie, bardziej ekskluzywne wakacje. Niby na papierze zarabiasz więcej pieniędzy, ale niekoniecznie więcej Ci ich zostaje. A już na pewno nie jesteś wolny. Bo po to są nam potrzebne pieniądze, prawda? Żeby mieć więcej wolności i nikogo nie musieć słuchać.

To jest właśnie jedna z lekcji od Navala, która dała mi sporo do myślenia i którą chciałem się podzielić. W następnym wpisie powybieram jakieś smaczki i rozwinę je wraz z komentarzem.

No Comments

Post a Comment